piątek, 26 sierpnia 2011

Pacifico arena

Nurkowanie, część trzecia. No jakoś nie potrafię odkleić się od tego wątku, może to wynik tęsknoty za czymś czego dawno nie miałam okazji robić. Było więc Belize i Meksyk, ale jest jeszcze jedno miejsce warte zanurzenia, w sumie nawet niekoniecznie szczególnie głębokiego. Miejsce to czeka na mnie już od  ponad 40 milionów lat, widać ją nawet z kosmosu... czyli wielka rafa koralowa. Setki tysięcy kilometrów kwadratowych kolorów, gigantyczny organizm, podobno nie do przecenienia jest jego wartość dla życia, dla ziemi, dla ludzkości. 
Jednak pomimo tego całego patosu jaki za nią się kryję, ja marzę o kilku refleksach słońca przebijających się przez taflę wody ...

sutasz

sutasz

5 komentarzy:

  1. Piękne prace,a pomysł z prezentowaniem biżuterii w połączeniu z korespondencującymi z nią zdjęciami rewelacyjny i bardzo udany.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękny naszyjnik! W ogóle jestem pełna podziwu dla techniki sutasz. Dla mnie o coś niesamowitego!

    OdpowiedzUsuń
  3. co za głębia , śliczne ... ja tez muszę się nauczyć ....

    OdpowiedzUsuń