wtorek, 2 września 2014

Pajaro japones

Właściwie dzisiaj nie mam żadnej ciekawej historii? Kolczyki stały się ptakiem przez niewielkie piórka z boku. Zaś japońskim, bo kolory których użyłam jak najbardziej kojarzą mi się z krajem kwitnącej wiśni






3 komentarze:

  1. Piękne! bardzo lubię inspiracje japońskie - jestem pełna uznania :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Twoje prace to mistrzostwo, tak bardzo mnie zafascynowały, że sama postanowiłam spróbować haftu sutasz. Na razie moim pracom daleko do Twoich ale mam nadzieję, że z biegiem czasu dorównam choć trochę:) Niecierpliwie czekam na kolejne prace.

    http://likeajustme.blogspot.com/2014/09/z-pamietnika-zielonego-kolczyka-cz2.html

    OdpowiedzUsuń